Znajdź towarzysza drogi
Aplikacja mobilna
Wróć do śpiewnika

Tradycyjne · PL

Kto się w opiekę poda Panu swemu

Zaloguj się, aby zapisywać ulubione
Rozmiar tekstu ♭ −1 Transpozycja +4 ♯ +1

Tekst pieśni Kto się w opiekę poda Panu swemu

Kto się w opiekę poda Panu swemu, A całem sercem szczerze ufa jemu, szczerze ufa jemu; Śmiele rzec może: mam obrońcę Boga, Nie przyjdzie na mnie żadna straszna trwoga. Ciebie on z łowczych obierzy[2] wyzuje, I w zaraźliwem powietrzu ratuje. W cieniu swych skrzydeł zachowa cię wiecznie, Pod jego pióry uleżysz bezpiecznie. Stateczność jego, tarcz i puklerz mocny; Za którym stojąc, na żaden strach nocny, Na żadną trwogę, ani dbaj na strzały, Któremi sieje przygoda w dzień biały. Ztąd wedle ciebie tysiąc głów polęże, Ztąd drugi tysiąc, ciebie nie dosięże Miecz nieuchronny, a ty przecie swemi, Oczyma ujrzysz, pomstę nad grzesznemi. Iżeś rzekł Panu: tyś nadzieja moja, Iż Bóg najwyższy jest obrona twoja; Nie dostąpi cię żadna zła przygoda, Ani się znajdzie w domu twoim szkoda. Aniołom swoim każe cię pilnować, Gdziekolwiek stąpisz, którzy cię piastować Na ręku będą, abyś idąc drogą, Na ostry kamień nie ugodził nogą. Będziesz bezpiecznie po źmijach zjadliwych, I po padalcach deptał niecierpliwych. Na lwa srogiego bez obrazy wsiądziesz, I na ogromnym smoku jeździć będziesz. Słuchaj co mówi Pan: kto mię miłuje, A zemną sobie szczerze postępuje; Ja go też także w jego każdą trwogę Nie zapamiętam, i owszem wspomogę. Głos jego u mnie nie będzie wzgardzony, Ja z nim w przygodzie, odemnie obrony Niech pewien będzie, pewien i zacności, I lat sędziwych i mej życzliwości.

Prawa · domena publiczna

Źródło: Śpiewnik kościelny, red. ks. Michał Marcin Mioduszewski, Kraków 1838 (Wikiźródła: https://pl.wikisource.org/wiki/Śpiewnik_kościelny/Kto_się_w_opiekę_poda_Panu_swemu)

Domena publiczna: wydanie z 1838 r.; tekst według Wikiźródeł (oryginalna pisownia).