Znajdź towarzysza drogi
Aplikacja mobilna
Wróć do śpiewnika

Tradycyjne · PL

Przezacna perło w niebieskiej koronie

Zaloguj się, aby zapisywać ulubione
Rozmiar tekstu ♭ −1 Transpozycja -2 ♯ +1

Tekst pieśni Przezacna perło w niebieskiej koronie

Przezacna perło w niebieskiej koronie, Błogosławiony nasz Kanty Patronie, Między drugiemi sławny Patronami, Módl się za nami. Jako w swym słońce świetne jest obrocie, Tak ty jaśniejesz kosztowny klejnocie: I jako xiężyc błyska między swemi, Światły mniejszemi. Nie tajne światu od pierwszej młodości Twe jasne cnoty, a przy niewinności, W Bogu swym serce z myślą utopione, I zanurzone. Mitry doktorskie i laury uczone, Od czystych skroni twoich poświęcone, Tobą się szczycą, tobie to przyznają, Że dotąd trwają. Trzykroć laurowym wieńcem ozdobiony, Jeszcze w śmiertelnem ciele położony; Nicśmiertelności do której zmierzałeś, Zadatek miałeś. Ciebie na przykład uczonym wydała Ręka niebieska, gdy odmalowała Najpierwszy w tobie wzór doskonałego, Życia naszego. Ciało w surowej trzymałeś ostrości, Wszystek na sercu gorzałeś z miłości: Miałeś to sobie, dać pokarm i szaty, Za zysk bogaty. Cudzać tak serce nagość przerażała, Że cię z szat twoich jawnie obnażała: Szatą okryłeś żebraka w potrzebie, A Bóg zaś ciebie. Przeczysta Panna twej świątobliwości, Dała świadectwo, gdy dla twej czystości, Wieńcem zielonym skronie twe okryła, Przyozdobiła. Miłość gwałtownym pędem ognia swego, Dodałać skrzydeł, do grobu Pańskiego: Do zbawiennego zdroju w cudze strony, Biegłeś spragniony. Słodki trud wszelki, słodkać praca była, Która cię z Bogiem twym ściśle łączyła: A co świat słodzi miałeś w pogardzeniu, I w obrzydzeniu. Nocy strawione na bogomyślności, Nie były żądzom twoim do sytości; Tak hojnie łaski, gdyć się uchylało Niebo, dawało. A ztąd głęboką pokorą, samego Siebie wzgardziwszy, świata wyniosłego Zdeptałeś dumę,. mając pod nogami Śmierć z chorobami. Słońce mistyczne gdy w jasłeczkach wschodzi, Gwiazdo Sarmacka twe światło zachodzi: Zwabił w pieluszkach Jezus kochanego, Jana swojego. Tak ostry żywot w rozkoszny zmieniłeś, A nas tęskliwych synów zostawiłeś, Drogi depozyt dając nam w złożenie, Na utulenie. Którego wonność już wszystek świat czuje, Niebo się krajów Sarmackich raduje, Gdy na twe cuda patrzy znamienite, Światu odkryte. Świadczą to wota i nieugaszone Lampy, nad grobem twoim zawieszone; Jako dodawasz pomocy każdemu Przychodzącemu. Przyjmijże tedy już naszą koronę, Błogosławiony Kanty pod obronę: Gdyż przy koronie jesteś położony, Dla jej obrony. Błagaj majestat Boski zagniewany, Będzie przyczyną twoją ubłagany: Przywróć nam pokój słodki z obfitemi Dary Boskiemi. Przybądź na pomoc cnej Akademii, Której Patronem jesteś w Sarmacyi: Racz wziąć pod twoją obronę swe syny, Ojcze jedyny. Uproś nam światło prawdziwej mądrości, Abyśmy torem twej doskonałości, Tam gdzie przedwieczna światłość świeci wiecznie, Zaszli bezpiecznie.

Prawa · domena publiczna

Źródło: Śpiewnik kościelny, red. ks. Michał Marcin Mioduszewski, Kraków 1838 (Wikiźródła: https://pl.wikisource.org/wiki/Śpiewnik_kościelny/Przezacna_perło_w_niebieskiej_koronie)

Domena publiczna: wydanie z 1838 r.; tekst według Wikiźródeł (oryginalna pisownia).