Znajdź towarzysza drogi
Aplikacja mobilna
Wróć do śpiewnika

Tradycyjne · PL

Zgińcie z oczu bogactwa

Zaloguj się, aby zapisywać ulubione
Rozmiar tekstu ♭ −1 Transpozycja +6 ♯ +1

Tekst pieśni Zgińcie z oczu bogactwa

Zgińcie z oczu bogactwa, za nic złote góry Serce się was nie chwyta, obłudne pozory: Nie jesteście mi łakome, Betleemską wolę słomę, i kącik obory. Tam szczęśliwe ubóstwo, tam nędza bogata, Niebo z skarbów obdziera i z Bogiem się brata: Ile Bóg jest w sobie drogi, Tyle mają te barłogi, Ta bydlęca chata. Słyszę miłe śpiewanie, Anielskie kapele, Komuż niebo wygrywa tak radosne trele? Być to musi że wesoło, Przy ubóstwie stawia czoło, Bóg mój w ludzkiem ciele. Cóżeś znalazł jedyny Boski Synu w żłobie? Czem cię ziemia daruje ulubionem tobie? Czego niebo nie szafuje, Znalazł czem się kontentuje, W najuboższej dobie.

Dalsza część pieśni (zwrotki: 2)

Pełny tekst jest dostępny po zalogowaniu - także w bezpłatnym planie.

Prawa · domena publiczna

Źródło: Śpiewnik kościelny, red. ks. Michał Marcin Mioduszewski, Kraków 1838 (Wikiźródła: https://pl.wikisource.org/wiki/Śpiewnik_kościelny/Zgińcie_z_oczu_bogactwa)

Domena publiczna: wydanie z 1838 r.; tekst według Wikiźródeł (oryginalna pisownia).